Powrót do serwisu figurki.org Forum Figurki.org

Luty 24, 2020, 05:27:51 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: St. John Order Knight, XIII c. - Pegaso  (Przeczytany 8061 razy)
Artur (ar2roo) Łajewski
Zjazd
Sr. Member
*

Pomógł? 16
Wiadomości: 307



Zobacz profil Email
« : Grudzień 20, 2007, 10:21:32 »

Witam,
tym razem pod pędzel poszła figurka z Pegaso, już od dawna miałem na nia chrapkę
Jeśli chodzi o malowanie to tym razem nie jestem do końca zadowolony z mojej pracy tak jak było to w przypadku poprzednich moich prac.
Coś mi w niej nie gra i szczerze pisząc nawet nie wiem co Smutny
Pokazałem już Kasi tę figurkę i generalnie znalazło sie parę błędów ale i tak chyba zbyt łaskawie mnie potraktowała .
W sumie chyba źle zrobiłem że pomalowałem ją jak na artboxie i to może być to.
Ciekawią mnie Wasze opinie i nie miejcie dla mnie zadnej litości.
Pozdrawiam, Artur.

Zapisane

Mijagi
Full Member
***

Pomógł? 0
Wiadomości: 132



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Grudzień 20, 2007, 10:38:13 »

Malowanko jak zwykle świetne
Cytuj
Coś mi w niej nie gra i szczerze pisząc nawet nie wiem co
Może proporcje figurki? Bo ten konik jakiś taki malutki w stosunku do jeżdźca jest Niezdecydowany Rycerzyk wygląda jakby siedział na takim malutkim koniku bujanym. Od szyi (konia) w dół to kiepściutko jest z proporcjami tej figurki. Zadu nie ma konik, znaczy ogólnie za krótki jest, nogi to samo. Ja rozumiem, że ugięte są ale bez przesady. Poza tym pysk konia jest wielkości jego zadu.
Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2007, 10:39:45 wysłane przez Mijagi » Zapisane
Łukasz Kinka
Full Member
***

Pomógł? 3
Wiadomości: 243



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Grudzień 20, 2007, 12:42:46 »

Będac bezlitosnym aż do kości...muszę powiedzieć, że bardzo podoba mi się to malowanie. Groundwork jest ciekawy bo ewidentnie coś się na nim dzieje... Czerwień nie przechodzi w róż co jest częste przy nakładaniu rozjaśnień przy tym kolorze, cienie są w sam raz.
Ja wiem że to forum robi się czasami "lizodupne" ale wynika to chyba z faktu, że ludzie w Polsce są coraz mocniejsi w figurkach.

Może po prostu zupełnie inaczej wyobrażałeś sobie tą figurkę po skończonej robocie i masz z tym mały dysonans
IMHO masz powody do zadowolenia ze swojej pracy. Co do standardowosci malowania, to chyba warto mieć na półce pare takich standardów Chichot

Pozdrawiam
  Łukasz
Zapisane
Łukasz Kinka
Full Member
***

Pomógł? 3
Wiadomości: 243



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Grudzień 20, 2007, 12:49:26 »

Arturze! Czy technika to znowu akryle od najciemniejszego do najjaśniejszeo?
Zapisane
Kraken
Zjazd
Full Member
*

Pomógł? 6
Wiadomości: 139



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #4 : Grudzień 20, 2007, 12:52:35 »

Cytuj
Coś mi w niej nie gra i szczerze pisząc nawet nie wiem co?
Może proporcje figurki?

Obejrzyj resztę figurek Pegaso, niektóre są robione na 6-5 głów.
Widać na czymś oszędzają, albo na milipucie albo na "cynie" Co?
Zapisane

Powoli ale do przodu:
http://figurkowy.blogspot.com/
In$pektor
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 19
Wiadomości: 604



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : Grudzień 20, 2007, 12:58:26 »

A moze poprostu za dlugo ja robiles. Po zbyt dlugim czasie malowania figurka zaczyna sie troszke nudzic i zaczyna Ci cos w niej przeszkadzac. Malowanko bardzo ladne, sama figurka tez. Poprawniej by bylo, gdybys rycerza tez zrobil na czerwono, czyli w wersji bojowej, tak jak konia. Ale sam zapewne zrobil bym tak jak Ty, dla kontrastu. W koncu taka sytuacja mogla miec miejsce. Jak bedziesz znow robil Joannite, to polecam umiescic krzyz w odpowiednim miejscu, tzn na piersi po lewej stronie, na sercu. Krzyz powinien miec wielkosc dloni doroslego czlowieka. Z tylu bez. Jesli bedziesz malowal figure w plaszcze, to na ramieniu z lewej strony.
Mnie sie ogolnie podoba calosc, lacznie z podstawa. Co nastepne na warsztacie?

pozdrawiam
Artur
Zapisane
Mijagi
Full Member
***

Pomógł? 0
Wiadomości: 132



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Grudzień 20, 2007, 01:12:26 »

Cytuj
Kraken
Obejrzyj resztę figurek Pegaso, niektóre są robione na 6-5 głów.
Przyznam się, że figurek Pegaso nie znam za dobrze. Właśnie rzuciłem okiem i fakt, że dziwnie niektóre wyglądają. Choć są i takie:
http://www.pegasomodels.com/details_en.asp?code=54-515#
O kanonie tej figurki się nie wypowiadam ale, na czwartym zdjęciu najlepiej widać to, co powinno się dziać z koniem „za jeźdźcem”.
Cytuj
Kraken
Widać na czymś oszędzają, albo na milipucie albo na "cynie Co?"
He, he, najwyraźniej
Zapisane
Marcin Skrzypek
Sr. Member
****

Pomógł? 27
Wiadomości: 318



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #7 : Grudzień 20, 2007, 01:14:31 »

Nie jest źle - podoba mi się zarówno podstawka i malowanie figurki - całość gra ze sobą. Nie ma co się zastanawiać, lepiej zabrać się za następna figurkę, co teraz na warsztacie?

M.
Zapisane

Katarzyna Manikowska
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 44
Wiadomości: 2055



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Grudzień 20, 2007, 01:49:08 »

To ja może powiem, czego się czepiłam, bo napisałam to Arturowi na priva.
O proporcjach człekokonnych się nie wypowiadam, tu malarz niewiele może poprawić. Konie też bywają rózne, nie każdy ma idealne proporcje. Kurdupelki też maja prawo do życia.  Ale:
1. moim zdaniem figurka jest ciut za mocno skontrastowana, łęk siodła z tyłu za jasny a drzewce kopii za ciemne. Myślę, że to kwestia pewnego nawyku, pochodzącego z figurek 28 mm, które trzeba mocno kontrastować, żeby dobrze wyglądały. Artur wspaniale maluje maluchy, tyle że w większej skali dobrze jest nieco kontrasty złagodzić. Mądrzę się, bo ja mam ten kłopot w druga stronę - zaczynałam od 54 mm a dopiero niedawno weszłam w 28 mm, i moje maluchy są zbyt "płasko" malowane.
2. podstawka jest śliczna, ale IMHO dla konia bardzo niebezpieczna. Jeździłam trochę konno, dlatego znowu się wymądrzam. Teren na podstawce jest kamienisty i gałęzisty, nawet piechurowi trudno w takim terenie iść. Dla konia wielkie ryzyko złamania nogi. Z własnej woli żaden jeździec nie puści w takim terenie konia do szarży.
3. sam pysk i oczy konia, na moje pysk mógłby być bardziej aksamitnomechaty, a w oczach nieco mniej białek widac.
4. głównie jednak czepiłam się układu wodzów z lewej strony. Niepotrzebnie sa przełożone ponad kopią. Nie wydaje mi się, żeby było to ani praktyczne, ani pożyteczne, ani nawet technicznie możliwe. Tarcza na paskach na przedramieniu, wodze w lewej dłoni - powinny tez być mocniej ściągnięte, naprężone - w prawej kopia, nie poplątane ze sobą.
5. brązowe cienie na kropierzu też wydają mi się za głębokie. Ja po prostu tak nie lubię. A uniknąć różowych rozjaśnień można, dodając do czerwonego nie bieli, ale ciepłej żółci.
Ale ogólnie, to sposób malowania Artura bardzo lubię, i podpatruję
Zapisane

Nie jestem modelarzem redukcyjnym. Nie jestem też człowiekiem poważnym. Jestem hobbitem.
My name is Hamster. The Mad Hamster!
Artur (ar2roo) Łajewski
Zjazd
Sr. Member
*

Pomógł? 16
Wiadomości: 307



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #9 : Grudzień 20, 2007, 01:51:20 »

Wielkie dzięki za słowa otuchy zaczyna mi się podobać
Faktycznie długo go męczyłem i może dlatego nie mogę na niego patrzeć a poza tym całkiem niedawno malowałem joanitę też na czerwono i mam juz przesyt tego koloru.
No ale sie ciesze że Arturowi sie spodobała moja podstawka nastepne bedą lepsze mam już liście, paprocie, winnorośl i pnącza wszystko fototrawione dam czadu
Krzyż pomalowałem jak na artboxie i tym sie sugerowałem ale wszystko jeszcze mogę poprawić.
Jesli chodzi o skale to jeździec jest napewno trochę za duży ale w realu nie widać tak bardzo jak na zdjęciu. Sam koń jest poprawnie zrobiony, jego zad jest mocno w dole przez ugięte tylne kończyny,
jak by się ściagnęło kropierz to byłoby widać wyraźnie.
Wszystko malowane akrylami Vallejo MC.
Teraz na warsztat idzie dioramka z Andrei "PASJA"
Pozdrawiam, Artur.
Zapisane

Artur (ar2roo) Łajewski
Zjazd
Sr. Member
*

Pomógł? 16
Wiadomości: 307



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #10 : Grudzień 20, 2007, 01:55:44 »

Kasia, ja cienie robiłem z black red VMC a nie z brązu, brąz jedynie użyłem do przybrudzenia.
Zapisane

Grzegorz K.
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 46
Wiadomości: 1531



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #11 : Grudzień 20, 2007, 04:00:44 »

A mnie jako laikowi sie bardzo to malowanie podoba 
Zapisane
Artur (ar2roo) Łajewski
Zjazd
Sr. Member
*

Pomógł? 16
Wiadomości: 307



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Styczeń 23, 2008, 11:42:35 »

Witam,
opiszę wam historię jaka ostatnio przydarzyła mi się z tą figurką co przyprawi Was o szeroki uśmiech na twarzy
Zacznę od poczatku, jak widzicie na górnym zdjęciu całość figurki styka się z podłożem tylko lewą przednią kończyną reszta jest jakby w locie. Jak to przymocowałem na początku to trzymało sie to pewnie i dałbym uciąć głowę że nic się  z tym nie stanie i  na początku tak było. Producent tej figurki czyli Pegaso dodatkowo wzmocniło to miejsce metalowym prętem dla mnie to wyglądało jak szpilka dosłownie. Pech chciał że to wzmocnienie (pręt) jest z efektem pamięciowym czyli jak sie wygnie to wraca na swoje miejsce, a pręt docelowo był krzywy i ja o tym nie wiedziałem .
Efekt był taki że sciągało figurkę na prawą stronę tak mocno że wyglądała jak Jokey na zakręcie PRAWIE LEŻAŁA   a ja co jakiś czas ją prostowałem. Takim machaniem figurki w jedną stronę i drugą spowodowało że kończyna poprostu pękła, a ja zdębiały trzymam w jednej ręce figurkę a w drugiej podstawkę z częścią kończyny w tedy zabardzo nie chciało mi się śmiać wręcz przeciwnie sam zdziwiłem że potrafie takie brzydkie słowa wymyśleć ale to jeszcze nie wszystkie problemy .
Zauważyłem że ten pręt idzie skrajnie z brzegu więc mam miejsce żeby wstawić własnego pina, biorę wiertareczkę i małe wiertełko i jade z koksem zrobiłem otwór na mniej wiecej 3 mm i wiertełko co zrobiło? k...a pękło tak fatalnie że nie dało rady wyciągnąć. W tej beznadziejnej sytaucji przyszedł mi tylko jeden pomysł do głowy a że byłem bardzo mocno zdenerwowany to chciałem walnąć ją o ściane. Na szczęście moja żona mnie od tego odwiodła i podsunęła mi inny pomysł, zwrociłem uwagę na tylną lewą kończyne nie wiele brakuje żeby stykneła sie z podłożem więc lekko ją nadgiołem i w tym miejscu na podstawce dorobiłem małą górkę tu bez problemu połączyłem to wielkim grubym i twardym drutem, głowy nie będę już dawać ale mam nadzieje że będzie wszystko OK.
Wszystkim tym co będą chcieli mieć w kolekcji tę figurkę to przestrzegam zwróćcie uwagę na ten fragment figurki bo sama figurka jest warta swojej ceny i ją plecam.
Teraz zamiast kończyć zapowiadaną Pasję a niewiele już się zostało będę musiał troche posiedzieć na tą figurką i poretuszować łączenia i inne drobiazgi.
Pozdrawiam, Artur.
Zapisane

Biskup
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 20
Wiadomości: 723



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #13 : Styczeń 23, 2008, 11:49:14 »

Kiedyś miałem podobny problem tylko miałem mała i tania wiertarkę i mi w figurce 1/16 strzeliły 2 wiertła:)
Dobrze, że udało Ci się ją naprawić.
Pozdrawiam
Zapisane

http://bishop-miniatures.blogspot.com/
...In absence of light darkness prevails...
Grzegorz K.
Zjazd
Hero Member
*

Pomógł? 46
Wiadomości: 1531



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #14 : Styczeń 23, 2008, 02:05:56 »

Uf 
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!