Witam ponownie.
Olaf stawia poważny opór malowaniu, ale się nie złamałem, choć muszę przyznać, że były dni, kiedy miaełm ochotę posłac go w podróż zycia zrzucając z balkonu

. Jakoś jednak wytrwałem, i ponizej prezentuję rezultaty. Z płaszczyka w odcieniu "chamski błękit" nie jestem zadowolony, ale nie mam siły kolejny raz poprawiać. No i ewidentnie muszę pociągnąć lakierem matowym, ale chwilowo nie mam w domu nic porządnego (lakier matowy vallejo już połozyłem, jak widać na załączonych obrazkach, pięknie się błyszczy)
Przy okazji - ustaliłem nazwisko rodowe Olafa - Skjervensson

In$pektor - co do podstawki, jeszcze nie mam pomysłu, dzięki za wskazanie sklepu, podstawki fajne, tylko, ten tego, ceny ...